28 października 2016

bordowy garnitur i chocker z gwiazdką


Kolor bordowy nie schodzi z tapety każdej jesieni. Tym razem wpadł mi w ręce garnitur w kolorze burgundowym, który gra pierwsze skrzypce w mojej jesiennej garderobie i ostatnio często go nadużywam. Często jesienią wpadam w pułapkę własnej szafy pt. nie mam co na siebie włożyć, na pewno wszyscy to znacie, a jak nie wszyscy, to część z Was. Wtedy łapię się na tym, że po prostu nie widzę schowanych gdzieś w czeluściach szafy jesienno zimowych rzeczy, są przykryte pod stertą typowo letnich ubrań. Kiedy te sytuacje się nawarstwiają, są coraz to częstsze to znak, że czas zrobić zimowe porządki. Lekkie sukienki, szorty, jasne i cienkie sukienki chowam na dno szary i nagle się okazuje, że wcale z tą ilością ciepłych ubrań nie jest u mnie tak źle jakby mogło się wydawać.
Też tak macie wraz ze zmieniającymi się porami roku?









marynarka, spodnie - Greenpoint tutaj i tutaj
buty - McArthur
chocker - Wishbone
okulary - H&M

4 komentarze :

  1. Garnitur jest cudowny <3 uwielbiam kolor bordo, prezentujesz się w nim nie nagannie

    OdpowiedzUsuń
  2. Elegancko :) Ładny masz ten naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor garnituru, typowo jesienny:)

    OdpowiedzUsuń