1 maja 2015

dzwony


Ramoneska, symbol lat 80-tych w połączeniu z dzwonami z lat 70-tych to dzisiaj o dziwo dość zgrany tandem. Spodnie dzwony to jedne z tych rzeczy, które od lat przy okazji porządków przekładałam z kąta w kąt, czekając na moment, aż będę mogła je założyć ponownie bez narażania się na śmieszność i co najmniej dziwne spojrzenia przechodniów, choć i teraz takie się zdarzają. Kto by uwierzył, że nosiłam je 14 lat temu? Tak tak, sama się dziwię, byłam w sumie jeszcze raczej dzieckiem :) Widać moja figura bardzo się nie zmieniła przez te wszystkie lata, no może poza małym kilku miesięcznym incydentem podczas którego przybyło mnie na chwilę tu i tam, ale jak widać znowu jest dobrze. I to chyba najlepsza odpowiedź, bo zadajcie mi ostatnio dość sporo pytań na temat mojej diety, aktywności fizycznej i ogólnie formy. Post na temat diety pojawił się już kiedyś tutaj, nie wykluczam, że pojawi się niedługo aktualizacja. Tymczasem wracając do meritum posta, zachęcam Was po raz kolejny do eksperymentowania z dzwonami, to doskonale podkreślający sylwetkę model spodni!








kurtka, t-shirt, buty - Mango
spodnie - Vintage
torebka - Simple

6 komentarzy :

  1. Świetnie .Dzwony zatoczyły krąg czasowy .Wszystkich się pozbyłam ... a i tak bym się pewnie w nie nie zmieściła teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna stylizacja! :) Ja akurat w tego typu spodniach nie czuję się zbyt dobrze, ale w takim zestawie chyba nawet bym się przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna kurteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzwony super a okulary dają niesamowity efekt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dałaś czadu! Dzwony w wersji elegancko-rockandrollowej, to coś, czego jeszcze na blogach nie widziałam. Brawo!

    OdpowiedzUsuń