30 sierpnia 2014

follow the wind



Ostatnio okazało się, że bardzo rzadko decyduję się na sukienki, a przecież to jeden z najwygodniejszych elementów garderoby, szczególnie latem. Postanowiłam więc to szybko nadrobić :) Tym razem sukienka z odcieniami niebieskiego, również jednego z moich ulubionych, zapomnianych na chwilę kolorów.
Z każdej strony atakują nas jesienne trendy, a ja mam jeszcze sporo rzeczy Wam do pokazania, które są utrzymane w klimatach lata. Dopóki więc pogoda na to pozwoli będę prezentować rzeczy na lato i jeszcze daleko mi ciepłych kurtek, czapek, szalików i rękawiczek, które zaraz będą nas atakować na sklepowych półkach :)













sukienka - Sheinside
buty - Mango
torebka - Le Camp
paznokcie - Anastazja.net

11 komentarzy :

  1. Kolorystyka genialna! Fantastyczne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  2. sukienka jest wspaniała i te zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  3. prześliczna sukienka ;-) a pazurki- dzieło sztuki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow!
    pięknie Ci w tej sukience!
    choć moje serce skradły najbardziej buty, bo są doskonałe!
    wspaniale!

    pozdrawiam cieplutko,
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam taką prostotę podkreśloną mocnymi akcentami <3
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, sukienka jest niesamowita, a dobór pomarańczowej torebki, to dla mnie strzał w 10! : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam kiedyś już na Twoim blogu, dawno temu, przejrzałam go wtedy i skomentowałam nawet, że rozumiem cel robienia megapoważnych min do każdego zdjęcia, którym z pewnością jest chęć zachowania profesjonalizmu bloga, jednak efekt jest zgoła odwrotny... Teraz znów trafiłam na Twojego bloga i widzę, że dalej nic z tym nie robisz (a pod tamtą notką nie byłam sama, wypowiadając się w tym tonie). Stylizacje masz świetne, oryginalne, cały czas świeże, ciekawe połączenia, jednak Twoja mina (bo nie miny, cały czas jest jedna) mam wrażenie, że paradoksalnie zamiast budować profesjonalizm, stają się śmieszne... Wyglądasz, jakbyś komuś chciała właśnie mocno przywalić z pięści, aż strach patrzeć :P A szkoda, bo uwielbiałabym Twojego bloga, gdybyś urozmaiciła jakoś mimikę twarzy. Gdybyś nad tym popracowała, byłabym Twoją wierną fanką :) Pozdrawiam, Marlena.

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże, jak ja się cieszę, że u Ciebie tyle świeżych, ciekawych wpisów!!!!:-))) Po wakacjach na Malcie wracam do świata żywych i nadrabiam zaległości modowe i lifestylowe:-) Pozdrawiam Cię serdecznie i dizękuję za wspaniałęgo bloga. Jestem Twoją wierną fanką. W prezencie link do filmiku z fotkami z Malty - tam byłam:-) https://www.youtube.com/watch?v=iHM6MvDu6Ww Całuski!!!

    OdpowiedzUsuń