14 grudnia 2013

ostrich feathers



Pastele zimową porą i to jeszcze w słoneczny dzień to bardzo dobra odmiana dla ciemnych ubrań, które nosimy na co dzień. Przyznam jednak, że rzadko się na nie decyduję, ale uwielbiam eksperymentować :) To już druga tego typu ciepła kamizelka u mnie, tym razem z pór strusia, opcja idealna dla przeciwników futer naturalnych i świetna alternatywa dla ekologicznych futrzanych kamizelek. Połączona z ciepłym swetrem zastąpi nie jedną kurtkę nawet w bardzo chłodne dni, oczywiście pod warunkiem, że nie będzie wiało. Spódnica, która odeszła już dawno w niepamięć i miała trafić w niedługim czasie do sprzedaży na allegro, jak się okazało sprostała wyzwaniu i spisała się świetnie. Może powinnam jednak bardziej przemyślanie podchodzić do rzeczy, których chcę się pozbyć? :)













sweter, spódnica, czapka, naszyjnik - H&M
kamizelka - Yoshe
buty - Simple CP

28 komentarzy :

  1. Genialny look, naszyjnik tworzy klimat!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie warstwowe zestawy, idealna spódniczka i futro! Jestem zakochana w pięknej pastelowej kolorystyce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. połączenie kolorystyczne jest REWELACYJNE! Naszyjnika zazdroszczę! A zestawienie swetra i czapki mnie zachwyca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobną kamizelkę z piór strusia, zgadzam się, sprawdzają się świetnie ! Mała dygresja - bardzo mnie dziwi przekonanie, że sztuczne futro jest eko.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sztuczne futro i sztuczne skóry w nomenklaturze technicznej producentów ciuchów, butów czy mebli nazywane są eko, a też myślę z ekologią nie mają nic wspólnego, poza faktem, że do ich wyprodukowania nie zabija się zwierząt.

      Usuń
    2. Mam nadzieję że struś nie cierpi podczas procesu pozyskiwania piór :)

      Usuń
    3. Na pewno odbija się to na jego strusiej psychice :-)

      Usuń
    4. musi czuć się.....oskubany :)

      Usuń
    5. No właśnie... Mam futro z owcy. Ile to się osłuchałam, że śmierć zwierzęciu przyniosłam, bo mam futro naturalne. Ciekawe, czy ktoś pomyślał o tym,że gdyby ktoś tej owczej skóry nie wykorzystał na futro, wylądowałaby ona naśmietniku, a owca i tak by była ubita na mięso? Nie logiczniej, jeśli już ubijamy zwierzęta na posiłek (a ubijamy, wszyscy ci, którzy na obiad wcinamy kotleta, mielone, udka i tak dalej), wykorzystać z nich wszystko, łącznie ze skórą? Jakaż to hipokryzja, zjem kotleta, ale futra nie założę. Wychowałam się przy hodowli zwierząt futerkowych (nutrie, króliki) i wiem, że da się to robić z sensem i bez zbędnego cierpienia dla zwierząt. Inna sprawa, że np. nie założę futra ze zwierzęcia, które ubija się wyłącznie dla futer.

      Usuń
    6. Zwierzeta zabijane dla futer i dla miesa to dwie rozne sprawy. Nie da sie zrobic futra ze zwierzaka zbitego na miesko, powinnas to wiedziec :)

      Usuń
  5. wow stylizacja jest nieziemska <3

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, ale genialna stylizacja <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  7. to są prawdziwe strusie pióra??

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zachwycona! Wyglądasz zjawiskowo <3

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam kamizelki futrzane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To są buty ! bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie zachwycacie się stylizacją Iwony, a ja dodam odrobinę dziegciu do tej słodyczy - stylizacja niezbyt udana. Iwona wygląda jak "bałwanek", a to za sprawą spódnicy + swetra = co daje niestety niepotrzebne kilogramy w pasie. Wiem, że zestawienie spodnie + sweter + kamizelka + piękny naszyjnik + czapka i cud kamizela byłoby nazbyt oczywiste, ale ... subiektywnie dużo bardziej udane!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Uwielbiam taka kolorystyke zima i nie lubie, gdy dominuje czern.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy kamizelka bardzo Ci " lysieje"? Zamierzam kupić to futerko ale boje się wypadania piorek jak Ci sie ją nosi pod tym wzgledem.

    OdpowiedzUsuń