9 września 2013

watch out


Angina (łac. angina ) nie sprzyja organizacji sesji modowych ale związane z anginą grzeczne leżenie w łóżku jest dla mnie niestety nie do przyjęcia. Nie mam więc dzisiaj dla Was stylizacji ale dla odmiany propozycję na aktywne spędzenie popołudnia w domu, grzecznie aczkolwiek konstruktywnie.
Chcę Wam pokazać jak w 15 max 20 minut ze starego (wygrzebanego w domowym dziale „do wyrzucenia”) zegara zrobić coś fajnego i miło spędzić czas.
Do tej zabawy potrzebny będzie stary zegar, jeśli nie macie w domu zegara który swoją świetność ma już dawno za sobą, można kupić nowy mechanizm do takiego zegara w sklepach z chińskimi śmieciami, kiedyś z szyldem „wszystko po 4zł” za ok. 5zł :)
Będzie też potrzebny jakiś sztywny płaski materiał, który posłuży za bazę, może to być kawałek cienkiej sklejki, plastiku a nawet kartonu, ważne aby spełniał wasze estetyczne oczekiwania i dało się w nim zrobić dziurę. W moim przypadku idealnie sprawdził się kawałek szlifowanego aluminium, który znalazłam w garażu brata, dzięki :)

Większość z nas ma w domu jakiegoś brata, chłopca, męża lub tatę więc powinna też znaleźć się wiertarka, bo to jedyne narzędzie bez którego może być ciężko :)

Niezbędne narzędzia: Wiertarka, nożyczki, taśma dwustronna. 
Dodatkowo ale niekonieczne: Folia samoprzylepna lub pisak, do oznaczenia godzin
Materiały: Stary zegar, lub nowy mechanizm za 5zł, jakaś płaska płyta, z plastiku, kartonu czy co tam znajdziecie :)
UWAGA NIEZBĘDNE: Umiejętność wywiercenia jednej dziury, lub zdolność perswazji aby zrobił to facet :)

Nie wiem czy wiecie że wszystkie zegary ścienne zbudowane są podobnie. Bez względu na to jak zegar z przodu wygląda i czy kosztuje 9,99 w IKEA, 19,99 w Castoramie czy 699,99 w BoConcept, w środku zazwyczaj jest to samo: chiński mechanizm i wciśnięte od przodu wskazówki.

Posiadając powyższą wiedzę, materiały i narzędzia możemy zaczynać.


Najpierw trzeba z posiadanego do wyrzucenia zegara wydobyć mechanizm, aby tego dokonać trzeba rozebrać przednią osłonę wskazówek aby je wyciągnąć.



 
Po usunięciu wskazówek możemy wyciągnąć od tyłu mechanizm, który zazwyczaj jest wciśnięty lub przyklejony, rzadko przykręcony.


W przygotowanej płycie wiercimy dziurkę, na środku lub tam gdzie mamy ochotę, nieco większą niż średnica wystających z mechanizmu mocowań wskazówek.


Od tyłu naszej płyty z otworem, przyklejamy za pomocą taśmy dwustronnej mechanizm, tak aby mocowania wskazówek miały swobodną przestrzeń by się obracać.



Od przodu wkładamy wskazówki i zegar gotowy.


Można za pomocą folii samoprzylepnej wykonać tak jak ja, kwadraty lub paski pokazujące godziny lub za pomocą pisaka ręcznie opisać cyfry, lub zegar może być zupełnie czysty. Kolory, wykończenie, formę, kształt i cyfry można skomponować na setki sposobów, istotne jest że wasz zegar będzie jedyny i niepowtarzalny.

Ja postawiłam na szlifowane aluminium i proste czarne kwadraty oznaczające główne godziny. Myślicie że mój zegar wygląda jak z IKEA, Castoramy czy BoConcept-u? :)



15 komentarzy :

  1. Fantastyczny post a definicja anginy wymiata :D
    Buziak!
    Shadow Of Style

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kreatywny pomysł, nie przypuszczałam że zrobienie zegara może być takie proste :)
    ściskam
    BM

    OdpowiedzUsuń
  3. wracaj szybciutko do zdrowia. Zegar mega :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czeba się uczyć języków żeby nie robić z siebie kretyna, watch out znaczy uważaj a nie że masz zegar do wyrzucenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę że jakiś poliglota ze znajomością języka zdobytą na zmywaku :)

      Usuń
  5. Koniecznie "trzeba" uczyć się języków, proponuję zacząć od polskiego :) Jeśli jeszcze ktoś miałby nie zrozumieć moich zabaw językowych, zaznaczam że "watch out" jest z tej samej kategorii żartu językowego co łacińska definicja anginy :)
    Nie wiem w prawdzie czy "watch out" w tym kontekście zrozumie jako dowcip anglojęzyczny native speaker ale zapewne definicji "anginy" również nie zrozumie native łaciński :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na myśli ksiądz? przecież żaden nie urodził się ani w Lacjum ani w Watykanie :) Łacina to język wegetujący, zresztą tak jak cały kościół z założenia ideologicznego jest instytucją wegetującą :) Może w końcu Franciszek odbierze maybachy,wille,jachty,kochanki i nieletnich kochanków zgnuśniałemu klerowi i zrobi porządek w tej przepełnionej hipokryzją instytucji :) amen :)

      Usuń
  6. no proszę jak tu kreatywnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. współczuję anginy, chociaż widzę że przesiadywanie w domu wzmaga kreatywność :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, niezły pomysł :) na pewno wypróbuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie Ci wyszło - w średniej szkole podobnym sposobem zrobiłyśmy z przyjaciółką zegar ze starej płyty winylowej - do dziś dnia działa, i wygląda rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Chorowanie budzi kreatywność, już sama nie raz się o tym przekonałam :-) Świetne diy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja!

    www.stylishsideoflife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń