19 lipca 2013

a little smile




Ten tydzień był bardzo intensywny i choć bardzo chciałam dla Was napisać posta wcześniej, zupełnie nie miałam na to energii ani czasu. Od tygodnia codziennie wracam do domu padnięta po 21, a dzisiaj obiecałam sobie, że choćby nie wiem co się działo i miało mnie zatrzymać jak sobie obiecałam tak posta dodam.
Już wczoraj rano zauważyłam, że wskazówka paliwa w samochodzie pokazuje rezerwę, oczywiście jak każdy normalny kierowca w takiej sytuacji przy najbliższej stacji benzynowej powinnam zatankować. W pośpiechu nie zrobiłam tego, a dzisiaj rano doznałam deja vu, bo oczywiście nic w kwestii paliwa się nie zmieniało - wciąż rezerwa świeciła na pomarańczowo. Z lekkim przerażeniem po drodze z pracy zaobserwowałam, że kontrolka zaczęła już migać - pomyślałam, zaraz pojadę na stację! Jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło - znów zapomniałam. Załatwiając po drodze do domu kilka spraw między innymi śpiesząc się, aby przygotować dla Was tego posta, jakiś 1 km od domu równocześnie mijając stację benzynową przypomniałam sobie o tym, że jednak nie zdążyłam zatankować, a auto pomimo tego, że dodawałam gazu zaczęło gwałtownie zwalniać. Możecie sobie wyobrazić ironię losu w obliczu tej sytuacji. Podsumowując - warto mieć opcję ubezpieczenia samochodu assistance (z dowozem paliwa) :)

Dotarłam, post gotowy :) A w nim zwykłe oblicze czerni i bieli. Lubię ten wakacyjny, luz i prosty szyk. Następnym razem spodziewajcie się dłuższego opowiadania ta temat Sycylijskich klimatów, a będzie to już ostatnia relacja z tego cudownego urlopu, który już dawno mam za sobą.

















bluzka - PersunMall
szorty - Zara
bransoletki paski - Perera
bransoletka śnieżynka - Libellule


21 komentarzy :

  1. Zdjęcia prześliczne! Jak zwykle! A jeżeli chodzi o przygodę z paliwem to mam nadzieję, że już Ci się nie przydarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pffff jakie foty!!!...oniemialam...szczeka mi opadla...zbieram z ziemi...jak juz pozbieram i dojde do siebie to wroce i dodam jeszcze kilka slow....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zapraszam częściej :)

      pozdrawiam

      Usuń
  3. Bluzka jest świetna! No i te zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  4. oszałamiające zdjęcia!! wyglądasz jak z okładki Vogue

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjecia, dziekujemy za posta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawie przeżyłam to samo - prawie, bo kiedyś postanowiłam sprawdzić, ile tak naprawdę km zrobię na rezerwie. Zrobiłam 74, i zastanawiałam się, czy próbować dobić do 80,ale rozsądek zwyciężył :D
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia i bajkowe miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  8. dawno mnie tutaj nie było, żaluję!
    uwielbiam Twoje zdjęcia, Twój styl!
    inspirujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj strasznie zazdroszczę Ci tych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rewelacyjnie wyglądasz i zdjęcia są wspaniałe <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne widoki i świetnie wpasowałas się w ten piaskowy krajobraz! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale piekny kapelusz! Boziu, zachwyca mnie! ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Bluzka super! To są te skórzane szorty z Zary?

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne zdjęcia i kapelusz

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjęcia...boskie i mega klimatyczne!
    A Ty wyglądasz pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to doszlam do siebie, jako tako. Ale pod wrazeniem dalej jestem. Fotki genialne. Piekne kadry i to swiatlo! Normalnie majstersztyk :)

    OdpowiedzUsuń
  17. haha, no to miałaś przygodę, już widzę siebie w takiej sytuacji :P Urocze fotki.

    OdpowiedzUsuń