14 grudnia 2012

Kinomania - Kiling Them Softly

W dzisiejszych czasach ogólnie dostępnej taniej elektroniki, posiadanie kina domowego to już raczej standard. Telewizory 40 czy 50-calowe to dla większości norma, a dostępność wszelakich filmów w internecie, w wirtualnych wypożyczalniach, przystępne ceny filmów na DVD czy blue-ray powodują, że prawdziwe kino ( za wyjątkiem nielicznych prawdziwych kinomanów ) jest raczej formą rodzinnej rozrywki ( popcorn+cola ), miejscem pierwszych randek ( popcorn+cola+ostatni rząd ) czy zabijania czasu, dla tych którym brak pomysłu na życie ( popcorn+lany żywiec ), niż prawdziwą potrzebą oglądania filmów :)
Ponieważ z braku powyższych motywów dawno nie byłam w kinie, postanowiłam dla odmiany skorzystać z tej formy rozrywki (bez popcornu) :)

Założeniem jak zaznaczam, miała być rozrywka w czystej formie, nie sztuka czy wzniosłe emocje, więc interesująca z opisu, idealna do tego celu wydała się premiera filmu Killing Them Softly (Zabić, jak to łatwo powiedzieć). Wedle opisu komedia sensacyjna, przepełniona czarnym humorem, z dobrą obsadą (Brad Pitt ), ironiczna jak Pulp Fiction i stylowa jak Drive.
Świetnie, chodźmy się rozerwać :)
O naiwności ludzka, film ten ku mojemu zaskoczeniu nie okazał się być ani komedią, ani sensacją, ani tym bardziej nie miał nic wspólnego z moim ulubionym Pulp Fiction.
Wyobraźcie sobie najlepsze filmy z totalnie rożnych gatunków, przypomnijcie sobie najlepsze z nich sceny, a teraz pomyślcie, że ktoś w swoim zaślepieniu i głupocie skopiował wszystkie najlepsze sceny, wyrwał je z kontekstu, posklejał w mierny scenariusz, marnie wyreżyserował, dodał masę niczym nieuzasadnionej obrzydliwej przemocy, trochę efektów, przypadkową uzupełniającą dziury muzykę i oto mamy: przepis na super produkcję :) Do tego jakiś błyskotliwy recenzent nazwał to komedią sensacyjną i śmiał porównać do Pulp Fiction (o zgrozo) :)
Jak to jest? Przecież jeśli z najlepszych filmów wyciągniemy najlepsze sceny i połączymy razem, powinien powstać film wszech czasów, najlepszy z najlepszych...ale chyba tak to nie działa :)
Powstał gniot, nie wiadomo o czym i nie wiadomo po co, opowiadający banalną historię trzech nieudaczników, rozpracowanych i (co było do przewidzenia) zabitych przez inteligentnych, błyskotliwych zepsutych do granic bandziorów bohaterów, a żeby było, mało całość aspirując do wielkiej sztuki filmowej, ubrana w polityczny bełkot o amerykańskim kryzysie (w każdej scenie w tle pojawia się w radio lub TV wygłaszający przemówienia Obama i reszta śmietanki). Film z aspiracjami do moralizatorstwa i oceny upadku amerykańskiego społeczeństwa. I to już była przesada :)
Ludzie wychodzili z sali kinowej. Postanowiłam pozostać, ponieważ film jako dzieło czasoprzestrzenne można ocenić po oglądnięciu całości, oto więc moja ocena :)

Wyszłam z kina zdruzgotana ludzką głupotą i naiwnością z ogromnym żalem i poczuciem straconego czasu, nie wspominając o pieniądzach choć ta strata w obliczu ranionego ducha wrażliwości jest najmniejsza :)
Nie takiej rozrywki oczekiwałam od prawdziwego KINA :)

Na szczęście udało nam się ukradkiem pstryknąć kilka zdjęć, pomimo bezwzględnego zakazu i informacji od wystraszonej Pani manager (w bliżej nieokreślonym wieku ok  lat 17 ), że zdjęcia można robić tylko za zgodą zarządu :) ZARZĄDU?
To był jedyny humorystyczny akcent wycieczki do kina na opisaną powyżej komedie :)






Chciałam jeszcze dodać ku przestrodze :) Oglądając reklamówki tego filmu, moje oko zarejestrowało logo CANNES FILM FESTIWAL, co dodatkowo podświadomie upewniło mnie o jego wartości.
Niestety dopiero po powrocie do domu doczytałam, że faktycznie film ma logo wspomnianego Festiwalu, ale opatrzone informacją "official selection", co oznacza, że film został przedstawiony komisji, zaakceptowany i wpłacono opłatę za udział w konkursie :) I NIC WIĘCEJ :)

57 komentarzy :

  1. po tej recenzji na pewno nie wybiorę się na ten film ;p . Super zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna stylizacja naszyjnik cudny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie wyglądasz :) Ja ostatnimi czasy do kina nie chodzę, bo od premiery "Nietykalnych" chyba nie było żadnego, po którym nie mruczałam "Stracone pieniądze..." :P Po twojej recenzji widzę, że i na ten nie warto marnować czasu ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobnie sie poczulam, jak poszlam na przereklamowany "The da Vinci code". Jakie to zenujace. Jak sie czuja aktorzy na premierze takiego marnego filmu?
    Za to Ty wygladasz przepieknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre pytanie!!! jak czuł się Brad na premierze tego filmu?! :)

      Usuń
  5. Ooo widzisz, dobrze wiedzieć i nie pójść na coś lipnego :)
    Ale jak Ty Kochana wyglądasz!! <3 :) Spódnica jest prześwietna!! :) Jak i całość !:* :)
    Dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. znowu cudnie! naszyjnik zreszta wszystko jest cudne

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny, elegancki i bardzo efektowny zestaw, a spodnica strasznie, ale to strasznie mi sie podoba :-)

    Dzieki za przestroge, juz teraz wiem, na jaki film sie nie wybiore :-))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla tego właśnie nie chodzę na premiery :)
    Czekam aż ktoś inny zaryzykuje stratę czasu :) i sprawdzam wnikliwie wszystkie opinie :)

    Świetny zestaw kinowy :) spódnica cudna

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaahahahaha ja tez miałam na to iść ale po opisie na samym plakacie liczyłam sie z tym ze bedzie to pułapka -ufff jak dobrze ze nie wywaliłam kasy i nie straciłam czasu co najważniejsze - cos kiepsko z przemysłem filmowym juz dawno nie powstał film godny zapamietania na dłuzsza chwile wszystko co jest opiera sie właściwie na tym co juz bylo tzw odgrzewane kotlety ale i kotleta mozna odgrzac tak by był smaczniejszy albo zrobić z niego podeszwę- niestety druga opcja jest częstsza :( za to Ty moja droga wygladałas jakbys własnie zeszła z czerwonego dywanu - kazdy dodatek uszlachetnił prosty elegancki zestaw- a Twoja mina warta jest 1000000000 $ mówi wszystko o filmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba trochę przesadziłaś z tym czerwonym dywanem ale - tak czy owak bardzo miło słyszeć taką pozytywną opinię :)

      Usuń
  10. bywa :), ładna ta Twoja modelka, tylko chyba nigdy nie widziałam wersji z uśmiechniętymi kącikami ust :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia fajne,i miejsce chyba mi znane :) Cóż ja z chodzeniem do kina mam problem, wnerwiaja mnie filmy ( w większośći) chyba że gra Clooney, DiCaprio ( nie widziałam tylko Tytanika) czy Denzel Washington.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że miejsce znane, bo większość lobby kinowych tej sieci wygląda tak samo :) ale mogę się mylić :) pozdrawiam

      Usuń
  12. Piękny naszyjnik i spódniczka:|)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne wszystko na zdjeciach
    Zapraszam do mnie na nowy wpis

    OdpowiedzUsuń
  14. super foty, co to za sprzęt?

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna stylizacja;)

    http://annaantje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja powiem szczerze, że poza bradem Pittem nic dobrego nie zauważyłam - nawet w reklamach. Nawet nie śmiałam pomyślec, że może to byc dobry film. Widzę, że moja intuicja co do dobrego kina nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. rewelacyjna stylizacja :) piękny naszyjnik:) M.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe czy kryzys dopadł nawet Brada że zgodził się zagrać w czymś takim...

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny Blog = )

    zapraszam do mnie :
    welovekostecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ehh tak to jest z filmami , czasem nawet obejrzenie trailera nie wystarczy. Ale warto oglądać i nie załamywać się , zawsze można potem napisać świetną recenzję i przestrzec innych albo zaciekawić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. recenzja jest absolutnie subiektywna, więc jeśli komuś jednak spodobał się ten film, to mam nadzieję, że absolutnie go nie obraża :)

      Usuń
    2. haha, kogo się boisz że obrazi? No może jedynie kogoś kto przeczytał sponsorowane recenzje, wynudził się w kinie a teraz chce być na poziomie wiec skoro nie zrozumiał to uważa, że to artystyczne kino :)

      Usuń
  21. uroczo wyglądasz !:)
    może obserwujemy? :*

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne włosy...., ah

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ma co żałować straconego czasu, niewątpliwie plusem są przepiękne klimatyczne zdjęcia z kina i świetna bardzo ironiczna recenzja-przestroga :)

    Dla poszukujących tego typu lekkiej rozrywki polecam skyfall. Część filmu przesiedziałem z bananam na twarzy, fascynując się perfekcja akcji i pościgów, część rozpalony emocjami a resztę zaśmiewając się z naprawdę na wysokim poziomie humoru :)

    Piękna bajka o walce idealnego dobra z idealnym złem, o idealnym aczkolwiek nieco już nieudolnym i podstarzałym agencie, produkcja na najwyższym poziomie, ideał gatunku, gwarantowana rozrywka dla każdego, a przy minimum wrażliwości odbiorcy film przemyca w pięknie zawoalowany sposób kilka życiowych wartości w bardzo lekki sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie Skyfall bije go na głowę :) Jest tak samo świetnie (albo lepiej) zrobiony technicznie a przynajmniej niczego nie udaje i nie stara się być pseudoartystyczny :)

      Usuń
  24. mi to wstyd się przyznać... ale tak mało filmów jak ja obejrzałam w życiu to chyba nikt nia ma na koncie ;) jestem typowym antykinomaniakiem :) świetna stylizacja! :) wspaniałą spódniczka :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również rzadko oglądam filmy/chodzę do kina, ale kiedy już pójdę (poświęcam na to czas, energię, pieniądze, itp.) spodziewam się czegoś co powali mnie na kolana :)

      co do filmu Kiling Them Softly (dodam przy okazji, że jestem zażenowana polskim tłumaczenim tytułu) bardzo dobre, ale nie dla zdjęć ogląda się film FABULARNY :)

      Usuń
  25. Dobrze wiedzieć. Widziałam reklamę i zastanawiałam się kiedyś nad tym filmem. Teraz juz wiem, że sobie odpuszczę :) Ale... ładnie wyglądałaś :) I zdjęcia w kinie też fajnie wyszły :)

    Pozdrawiam :)
    www.ventura-fashion.com

    OdpowiedzUsuń
  26. hehehe no to miałaś przygodę ;) jedno jest pewne może i film był porażka ale ty wyglądałaś pięknie no i gratuluję ,że udało się cyknąć kilka fotek pomimo braku zgody zarzadu hehehe ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. świetna i trafna recenzja :)
    mam odczucie że Pan Dominik albo przestał być kreatywny, albo skończyła mu się kasa i robi WIELKĄ sztukę dla pospólstwa :)
    Film technicznie jest bez zarzutu, poprawny montaż i świetne sceny oraz efekty z matrixa i kill bila :)
    Ale na boga, FILM TO CAŁOŚĆ, A NIE KILKA ŁADNYCH SCEN i do tego to pseudoartystyczne politykowanie :)

    też chciałem wyjść z kina :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczny naszyjnik, znowu masz super fotki, to światło jak z filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. zdjęcia magiczne, szkoda że z filmem nie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też dałam się nabrać na pozytywne recenzje :)
    Potem sobie uświadomiłam że pozytywne recenzje znalazłam tylko na sponsorowanych portalach filmowych :) A to że Andrew Dominik dostał nagrody za poprzednie filmy nie znaczy że już zawsze będzie tworzyć wartościowe dzieła :)
    Właśnie zaczyna się w necie burza krytyki jak już ludzie zobaczyli tego gniota :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzieki za recenzje lub raczej ostrzezenie ;) mialam sie wybrac, ale po przeczytaniu chyba sobie daruje.
    A poza tym masz sliczne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. wow, zdjęcia cudne :)
    A film idealny dla polskich snobów, po seansie w złotych tarasach widziałam grupkę garniturowców robiących ech i ach, jaki to cudowny głęboki artystyczny film :)
    Wyglądali na takich którzy podczas seansu oglądali raczej swoje złote karty kredytowe niż ekran, ale looz :) Cóż, jesteśmy na tym etapie ewolucji społecznej że jak się ma już kasę trzeba też byc kulturalnym i bywac na premierach kina artystycznego :) A ja po kolejnej porcji artystycznych żygowin i przekleństw chciałam wyjśc z kina ale byłam dzielna i zostałam do końca, spodziewając się klimatów Tarantino, czego niestety nie odnalazłam i teraz żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ok, też wyszedłem z kina rozgoryczony i wściekły, ale twoja recenzja skłoniła mnie do głębszego zastanowienia nad istotą problemu. Po analizie filmu na chłodno doszedłem do wniosku że właściwie widziałem takich byle jakich filmów o niczym tysiące i nigdy nie byłem aż tak wściekły. Dotarło do mnie w końcu że poczułem się oszukany tak jak ty opisem filmu, jego reklamą i trailer'em. Wszystko sugerowało że jak poprzedni film Andrew Dominika będzie wartościowy, a zupełnie nie był. Zważywszy na piękne artystyczne zdjęcia, piękny montaż i perfekcyjne aczkolwiek niespójne sceny (jakby powyrywane z innych filmów) film wydaje się co najwyżej poprawnie wykonany, a to niestety za mało aby uzna go za artystyczne kino, na co się nastawiłem i czego spodziewałem. Z całości wyszedł niespójny bełkot i ogólna miernota o niczym. A tanie marketingowe chwyty jak logo festiwalu w Cannes na plakacie i porównanie do Pulp Fiction obraziło moją wrażliwosc i inteligencję i o to chyba głównie się wściekam :)

    Pozdrawiam
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  34. obrzydliwa, nudna, efekciarska dla dużych dzieci, przereklamowana (pewnie po porażce światowej, aby w polsce zarobić kasę), przewidywalna i mało inteligentna, pseudoartystyczna porażka Andrew Dominika, żal mi tylko Brada Pitta bo to świetny aktor, między innymi dla niego zobaczyłam ten film :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę tylko dodać, że bardzo zastanawia mnie fakt, dlaczego kilku aktorów (oprócz Brada) z niezłymi nazwiskami oraz nieprzeciętnym dorobkiem w ogóle wzięło udział w tym żenującym przedstawieniu :)

      Usuń
  35. margiela zawsze spoko. a lubię w Tobie to, że zawsze jesteś na czarno i NIGDY nie jesteś nudna w swojej stylizacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - miło to słyszeć :) faktycznie, jakby się dogłębnie zastanowić to prawie zawsze jestem na czarno :)

      Usuń
  36. haha, wszyscy jesteście snoby :) i macie za swoje, super że ktoś z was zadrwił reklamując to byle co o byle czym jako kino artystyczne :)
    dałam się tak kiedyś nabrać na film z De Niro, najarałam się na okładkę po czym De Niro pojawił się na 15 sek i powiedział "hello" czy coś takiego, a film był o dresiarzach :)
    śmiałam się z siebie tydzień wiec teraz pośmieję się z was :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zapamiętałem z tego filmu tylko piękne zdjęcia, szczególnie jak kolesie spotykają się na ulicy jeden stoi na krześle a drugi ma śmiesznego psa :) ale czy artystyczne kadry (raczej sztuka dla sztuki) mają oznaczać ze to film na poziomie? po za żygowinami i drażniącym politykowaniem w ogóle już nie pamiętam o czym był ten film :)

    Za to chylę czoła dla świetnej promocji :) film promowany jest jako wielka sztuka, wiec ci co nie do końca znają się na kinie mogą łatwo ulec ułudzie, bo zazwyczaj to co nie jest zrozumiałe za pewne jest wartościowe :) Ale w tym filmie po za kilkoma scenami, naprawdę nie było nic do zrozumienia a tym bardziej przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Swietnie wygladasz :) Podoba mi sie Twoj styl
    Zapraszam do mnie - obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  39. też mam taką bransoletke,pracujesz w SIMPLE?:p

    OdpowiedzUsuń