18 listopada 2012

Margiela dla H&M - zakupowo

Jak zapewne większość z Was wie, w miniony czwartek tylko w sześciu wybranych sklepach H&M w Polsce miała miejsce oficjalna premiera kolekcji Maison Martin Margiela dla H&M.
Wiemy, że na naszym blogu o Margieli mówiło się już sporo, ale ze względu na to, że ten ekstrawagancki projektant jest "guru" Izy jeszcze z czasów kiedy studiowała projektowanie ubioru, a ja szaleje za jego podejściem do mody od pierwszej chwili kiedy zobaczyłam jego twórczość, jasne było dla Nas, że nie przegapimy tej kolekcji.
Wszystkie produkty, które oferował H&M przy okazji współpracy z tym wybitnym projektantem stanowiły re-edycję jego kolekcji na przełomie wielu sezonów z przed kilku, a nawet kilkunastu lat.
Otwarcie sklepu miało nastąpić o godzinie 9:00, tak więc do galerii handlowej dotarłyśmy na 8.30. Przed nami w kolejce stał już tłum osób co nas wcale nie zdziwiło, a jeszcze bardziej nas nie zdziwiło to, że za nami przed samą godziną 9 ustawiło się 4 razy więcej osób :).
To było istne szaleństwo! Całe wydarzenie to swoisty happening. Byłyśmy pod wrażeniem stoickiego spokoju obsługi, ilości oraz ich pozytywnego, profesjonalnego nastawienia do tego rozentuzjazmowanego tłumu. Sprzedawcy w tym dniu cały dzień chodzili w białych fartuchach jak na Margiele przestało z haftowanym znakiem rozpoznawczym czyli ciągiem cyfr projektanta. Byłyśmy świadkiem tego, jak wiele osób pytało ekspedientów czy ich fartuchy też są na sprzedaż (Iza sama z chęcią by go kupiła :) )
Kiedy chciałam spokojnie i kulturalnie wybrać rozmiar wypatrzonej wcześniej spódnicy, zanim się obejrzałam wszystkie z prędkością światła znikały z wieszaków. Jedynym negatywnym skutkiem tego eventu było to, że wszystkie najbardziej popularne elementy kolekcji prezentowane wcześniej na kampaniach reklamowych rozeszły się jak ciepłe bułeczki.  Najbardzej dotknęło mnie to, że pierwsze trzy osoby wykupiły wszystkie torebki "cukierki" - wzięły tyle ile zdołały unieść i od razu pobiegły do kasy ( z pewnością po to, aby sprzedać produkty później na portalu aukcyjnym). Jeżeli komuś później udało się zdobyć cudem "cukierka" był okrzyknięty prawdziwym szczęściarzem :) (my do takich należymy :) )
Zgodnie z Izą uważamy, że sieciówka przy organizowaniu tego typu projektów zdecydowanie powinna wprowadzać ograniczenia zakupu danego produktu na osobę. 


Zadowolone z zakupów, powracamy do swoich obowiązków :) Na zdjęciu z blogerką fiufiu&ulala.
Przepraszamy za słabą jakość zdjęć, ale warunki nie pozwalały na nic lepszego :)

57 komentarzy :

  1. omg nie wiem czy bym umiała się skupić w takim tłoku :D! ale fajnie, że udało wam się coś kupić ślicznotki :)
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało!
      Moja kiecka będzie pewnie na wyprzedaży, ale dla mnie najpiękniejsza. Za to dziewczyny miały niesamowity fart z torebkami-cukierkami. Udało się kupić, choć teoretycznie ich nie było.

      Usuń
    2. Ale widać na ostatnim zdjęciu kto ma najwiecej w pięknej białej torbie :-))) chyba ta torba z sukienka jest jakaś taka najwieksza :-)

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą, powinny być limity sprzedaży. Potem ląduje to na Allegro z ogromnym przebiciem. Pomijam fakt, że inne miasta, na przykład moje :) są pokrzywdzone, mamy 2 salony H&m, ale nic z tych limitowanych kolekcji tu nie dotrze. Albo we wszystkich sieciówkach marki, albo wcale.

    OdpowiedzUsuń
  3. love post!!!i'm new follower your beautiful blog!!!if you like mine,do the same!!!kiss!!!
    Freaky Friday

    Freaky Friday Facebook Fan Page

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale zabawa była świetna :-)))) i oczywiście ,,polowanie" zaliczam do udanych :-)))) pozdrawiam Was serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszym łowcą jesteś TY ! :)

      Usuń
    2. Oj tam :-) oj tam... Już nie mogę sie doczekać kolejnego ,,szopingu" z Wami :-)

      Usuń
  5. Do licha! Takie tlumy! Pochwalcie sie, co kupilyscie, bo przegladalam kolekcje w internecie i nie wiedzialam, co by ew. kupic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo pokażemy w stylizacjach tzn Iwona pokaże. :)
      Ja kupiłam czarną sukienkę, bransoletkę-naszyjnik i książkę. :)
      Sukienka cudna, choć pewnie znajdzie się na wyprzedażach ;)

      Usuń
  6. a co kupiły fajnego? pochwalić się! ;)

    to prawda, jakieś limity ilościowe powinny być, chociażby dotyczące ilości z jednego modelu rzeczy, sama polowałam na cukierka, a wchodząc na allegro aż ciarki przechodzą, widząc z jakim przebiciem niektórzy sprzedają ów cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutne było jak dziewczyny były tak smutne i zawiedzione kiedy zaraz po otwarciu cukierki zniknęły. Wszyscy pytali gdzie są, a obsługa informowała, że JUŻ nie ma.
      Po chwili widziałam panią przy kasie - miała ich około 10. :(

      Usuń
  7. farciary :) fajnie taki survival :)szybko róbcie post z rzeczami - czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale hardcor :)
    Moja babcia jak byłem mały, stała w takich kolejkach do mięsnego od 5tej rano, tyle tylko że to była codzienna norma a nie event pt. "rzucili margielę"

    Pozdrawiam
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  9. Widze,ze zakupy sie udały:),ale masz piękne zdjecia:),a taki mostek jest w Nowym Sączu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale sie Wam fajnie udaly zakupy dziewczyny, to ostatnie usmiechniete zdjecie jest genialne :-))) Szkoda tylko, ze niektorzy kupuja do odsprzedazy, bardzo niefajna praktyka :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. oddity but nice and successful shopping anyway :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna relacja, zgadzam się, że powinno być ograniczenie sprzedaży na osobę.

    pozdrawiam

    Gray Cat

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale halo, przecież to oczywiste że całe to zamieszanie to świadome działanie H&M, idealnie wykalkulowane. Kampania z rozmachem, towaru bardzo mało, rzucony w kilku wybranych sklepach, wszyscy biegają aby złapać cokolwiek, towar trafia na allegro, wszyscy o tym mówią, widzą, słyszą, wszędzie pełno H&M... brawo, PR na wysokim wyszukanym poziomie :)

    No a przy okazji każdy matoł usłyszał o wielkim projektancie i to bezcenne :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... działy marketingu uczcie się od najlepszych :)

      Usuń
    2. Dziękujemy Skrzat za opinie, ale mówić od razu "matoł" na kogoś kto nie zna awangardowego projektanta to chyba przesada.

      Usuń
    3. Zupełnie nie o matoła w tej wypowiedzi chodziło, to zdecydowanie pokłony dla kunsztu marketingu H&M-u :)
      Też nie znałem awangardowego MMM wcześniej, bo aż tak nie interesuje się światem mody, a przecież za matoła się nie uważam (choc nie mnie to oceniac).
      Chodziło ogólnie mówiąc o pozytywny aspekt faktu że H&M stosując swoje chwyty reklamowe (prezentując kolekcje znanych w różnych środowiskach, np. madonna) przyczynia się do popularyzacji mody a również kultury ogólnie, w szerszych kręgach ( * szeroko pojęty klient H&M )

      * miedzy innymi rzeczony matoł :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Zgadzam się, atmosfera była gorąca, a sprzeawcy niezwykle mili.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie, nie ważne co mówią, ważne aby w ogóle mówili :)

    Widziałyście dziewczyny że jakiś z wyglądu niemiecki matoł-wieprz, napisał wam na FB "not mamy ideas" :)
    Chyba "Pani" spodziewała się idei jak schudnąć w 3 minuty 25kg nic nie robiąc, nie dziwię się że nie odnalazła na waszym blogu żadnych idei dla siebie :)

    W polsce to jest jakieś chore, byle matoł coś komuś napisze w necie a wszyscy już umierają: "o boże jakaś negatyna opinia" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nieokiełznana radość z udanych zakupów na ostatnim zdjęciu, pokazuje dobitnie jak ciężka musiała być to walka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. to się nazywa szał zakupów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba podobnie było jak rzucili Versace :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja piernicze jaka kolejka!!! No nieźle!!!

    P.S. Dziękuję za odwiedziny, oczywiście obserwuję i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. love this collection and also your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    kisses
    http://francescagiusti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. nie lubię zakupów w tłumach więc podziwiam :) i gratuluję zdobyczy;)

    co do wykupywania rzeczy to skojarzyło mi się ze zdjęciami z otwarcia z jakiejś biedronki gdzie ludzie jak szaleni pakowali do wózków po 3 tv i 10 notebooków... Ciekawa jestem czy w innych krajach ludzie też mają takie 'genialne' pomysły na robienie biznesu? Zdecydowanie powinien być jakiś limit :)

    Czekam na fotki co kupiłyście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nie lubimy, ale sporadycznie można się poświęcić:)

      Usuń
  22. Great pics!
    What about following each other? Visit my blog and let me know, it would be great to keep in touch!
    I was also wondering if you would like to enter the competition to become the Fashion Muse on my online fashion magazine, it means that you will have your outfits published there!....write an e-mail at info.forerunners@libero.it to learn more!
    XOXO
    Ylenia

    OdpowiedzUsuń
  23. Może macie coś do odsprzedania? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawa jestem co kupilas :) pochwal sie niedlugo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam nadzieję, że Iwonka pokaże się niebawem w swoich sexownych legginsach :)

      Usuń
  25. ja też na szczęście mam swojego cukierka, mama zdążyła mi upolowac! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Możecie napisac co od razu zniknęło a co jeszcze można dostac z tej kolekcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od razu zniknęły torebki, legginsy, body, niektóre bluzki, biżuteria, buty :)

      Usuń
  27. No też się zastanawiałam czy jest po co jechac do krk, skoro nic już nie ma z MMM :)
    Był ktoś w weekend w h&m w krakowie?

    OdpowiedzUsuń
  28. Zupełnie nie rozumiem zachwytu nad tą kolekcją... Stać w kolejce po ciuchy, w których będzie chodziło pewnie pół miasta, za miesiąc będą przecenione o 70%.. to samo było z kolekcją MARNI dla H&M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprostu Margiela jest boski, nie chodzi tym razem o nazwisko, jak w przypadku madonny, bo to śmieszne, tylko o naprawdę zajebiste projekty :)

      Usuń
    2. projektant jest na tyle niszowy, że nie obawiam się mas chodzących z wszywką MMM.
      A z wyprzedaży na pewno wiele osób bardzo się ucieszy.

      Usuń
    3. wolę stać w kolejce po ciuchy Margieli w H&M, a skala osób w mieście, która będzie w nich chodziła jest tak bardzo niszowa, że pewnie będzie to niezauważalne, niż na co dzień kupować rzeczy w H&M, w których chodzi cała Polska :)

      Usuń
  29. ten tłum ludzi przypomina mi kolejkę babć czekających na otwarcie mojego ulubionego lumpa w każdą środę
    mam nadzieję, że obyło się bez ofiar :)

    OdpowiedzUsuń
  30. H&M?!uwielbiam ten sklep!:))

    OdpowiedzUsuń
  31. Niezła kolejka, aż dziwne zupełnie jak w PRL-u ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swoisty fenomen, że w dobie kryzysu ludzie stoją w kolejce po ubrania.

      Usuń
  32. Chciałabym być na takim otwarciu. Zazdroszczę.! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzisiaj na spokoju byłam sobie obejrzeć tę kolekcję.
    I niestety totalnie do mnie nie przemawia :(
    Może z wyjątkiem błyszczących legginsów, ale oczywiście nie znalazłam już swojego rozmiaru.
    Ciekawa jestem Twego zakupu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona niebawem się zaprezentuje, a ubrania do łatwych nie należą.

      Usuń
    2. ja mimo wytrwałej walki również nie znalazłam swojego rozmiaru tych legginsów, ale była tak zdeterminowana, że są już u krawcowej :)

      Usuń