2 września 2012

DIY - ombre szorty

Nigdy nie byłam fanką szortów, na co dzień preferuje elegancki styl, a lato w mieście sprzyja zakładaniu sukienek i spódnic, w których czuje się jak ryba w wodzie - jednak kiedy podczas urlopu odkryłam, że krótkie spodenki to najwygodniejszy strój na świecie w czasie wakacji, w przeciągu tygodnia zapatrzyłam się maniakalnie w kilka par :)

W związku z powyższym między innymi weszłam w posiadanie białych szortów za okazyjną cenę, a ponieważ kilka dni wcześniej udało mi się upolować kultowe białe levisy 501, które przerobiłam na szorty, bez zastanowienia postanowiłam nadać im kolor. Jaki?

Zainspirowało mnie zdjęcie z albumu Izy (dziękuję :) ), które przedstawia witrynę COS zrobione w Dusseldorfie. Tak więc postanowiłam pocieniować je na granatowo.






Krótka i mam nadzieję dla wszystkich zrozumiała instrukcja:

1. Szorty przez farbowaniem.




2. Do farbowania użyłam barwnika w kolorze granatowym "bez gotowania" potrzebny był również wieszak, który ułatwił cieniowanie i dozowanie barwnika.



3. W dużym naczyniu zagotowałam tyle wody, aby swobodnie zanurzyć całe spodenki. W naczyniu z 0,5 l świeżo zagotowanej wody rozpuściłam koloryzujący proszek i tak przygotowaną miksturę wlałam do gorącej wody (miała ok 90 stopni).


  


4. W roztworze powoli zanurzałam spodnie aż do całkowitego pokrycia farbą.




5. Nie czekając ani chwili przy pomocy gumowych rękawiczek wyłowiłam spodnie, a ich dolną część do połowy  wypłukałam pod bieżącą, ciepłą wodą. Tak przygotowane spodenki pozostawiłam z powrotem w roztworze na 30 minut, lecz tym razem same doły do tej linii gdzie rozpoczynają się kieszenie.


  


6. Spodnie wypłukałam pod bieżącą zimną wodą, kolejno pozostawiając na 5 minut w wodzie z octem (ok 50 ml octu). Wypłukałam ponownie i suszyłam jak zwykle.


Oto ofekt:

  


Znalazłam ławkę malowaną w ten sam deseń, kto wie może kiedyś się skuszę aby w ten sposób przerobić jakiś mebel? :)






31 komentarzy :

  1. Grunt to pomysł :) inspiracje i wykonanie świetne :) a ta ławka boska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super to wygląda! ja bym wypróbowała jeszcze w innym kolorze, ciekawe jestem efektu;D i jakie zgrabniutkie nóżki widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. myślałam jeszcze o bordowym, może kiedyś spróbuje bo kupiłam kilka barwników na zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dodam, że witryna była naprawdę genialna. Manekiny sprawiały wrażenie, że farbują od dołu, od kobaltowej podłogi. Efekt świetny.

    OdpowiedzUsuń
  5. oo świetnie Ci to wyszło,może sama wypróbuję ;)?

    www.karmellove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. super wyszło ! uwielbiam tego typu przeróbki ;) ja też ostatnio farbowałam w taki sposób szorty i bluzkę, ombre jest świetne ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. wyszło super ;) a po co trzymalas w otcie? hmm, nastepnym razem obiecuje recenzje pedzelka :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ocet zatrzymuje kolor :) tak samo kiedy farbuję mi jakaś nowa rzecz, wkładam do octu i to załatwia sprawę :)

      Usuń
  8. Widziałam identyczne szorty w C&A za 4 euro więc w sumie nie są jakieś drogie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze wiedzieć, choć te wyszły mnie trochę ponad 3 zł z farbowanie :) (sh)

      Usuń
  9. Zawsze jeszcze pozostaje przyjemność tworzenia. :)BEZCENNA! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a jak z tymi barwnikami po praniu ? bo mój ombre-sweter zrobił się cały w jednym kolorze po praniu ;/ I w ogóle gdzie można dostać barwniki tej firmy ? z góry dziękuję za odpowiedz. Już dodałam do obserwowanych. Jestem zachwycona każdym postem po kolei a przede wszystkim Wasza strona 'o mnie' przekonała mnie w 100 %,że na pewno będę tu często zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. farbowałam już w ten sposób szorty na różowo, tylko na pełny kolor - nie ombre i kolor po praniu pozostaje niezmienny :) (piorę je ręcznie) barwnik tej firmy dostałam w pasmanterii, ale widziałam też na allegro.

      Usuń
  11. jaki fajny pomysł (; kurde, muszę sama wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  12. wow te wieszaki są boskie! ogólnie bardzo fajny blog, bardzo mi się tu podoba, dlatego dodaję do obserwowanych <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/
    http://www.facebook.com/CoeursDeFoxes

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuje za miy komentarz na moim blogu - zapraszam częściej .pozdrawiam No a szorty wyszły super ;)Obserwuje z przyjemnościa i zapraszam na

    tamagdaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. wyszło znakomicie:)) Podobają mi się.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie no szorty wyszły super i fajne ombre nie od dołu a od góry albo na odwrót :)))) w każdym bądź razie ciemne u góry :)

    OdpowiedzUsuń
  16. niesamowite!!!!!!!
    jestem pod dużym wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  17. naprawdę bardzo fajny blog,spodenki są świetne ;)
    dziękuje za komentarz, pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Spodenki wyszły fantastycznie! Może kiedyś sama coś pokombinuję z farbami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha, szorty podpasujące do ławki ;)
    Spodenki bardzo fajne, choć ja osobiście wolałabym zostawić na nich więcej białego.

    OdpowiedzUsuń
  20. genialnie zrobiłas te spodenki ;)
    obserwujemy?:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedziałem, że tak łatwo moźna zmienić :) swoje spodnie, dziękuje za komentarz, może zaobserwujesz? Uważam, że warto być na bieżąco z moim blogiem.

    OdpowiedzUsuń
  22. I pomyśleć, że jakiś czas temu bawiłam się dokładnie w to samo. Efekt 3 dniowego utrzymującego się zapachu domestosa do dziś przyprawia mnie o zawrót głowy :x

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny efekt, muszę w końcu zabrać się do stworzenia podobnego cudeńka, bo podoba mi się bardzo mocno.

    OdpowiedzUsuń
  24. świetnie to wygląda, też chciałabym się zabrać za przerabianiem ubrań :)

    OdpowiedzUsuń