28 sierpnia 2012

Z cyklu zrób to sam: targi staroci - fotel

Od dawna marzyłam o białym fotelu na obracanej nodze, stylizowanym na lata 70-te, przy którym mogłabym swobodnie pracować bądź zasiąść z ulubioną lekturą. Żaden jednak do tej pory nie wywarł na mnie dużego wrażenia, a ceny foteli w białej naturalnej skórze przyprawiały o zawrót głowy.

Z pomocą przyszedł targ staroci, na który trafiłam zupełnie przypadkiem. Kiedy ujrzałam stary, obdarty do gąbki fotel w zielony melanż tak bardzo, że nawet ciężko było stwierdzić jaki kolor miał za czasów swojej świetności, od razu wpadł mi do głowy pewien pomysł. Tapicer! Migiem kupiłam go za śmieszną cenę 30 zł, z trudnością zapakowałam do bagażnika (ale się udało :) ) i pognałam do domu.

Jak zwykle internet okazał się niezastąpiony - znalazłam producenta, który oferuję skóry tapicerskie. Był tak miły, że przed zakupem całego włamu przesłał próbki skóry, abym spokojnie mogła wybrać odpowiednią. Fotel wylądował u tapicera, a dzisiaj mogę cieszyć się pięknym i wygodnym siedziskiem ze skóry naturalnej za niecałe 400 zł :)

Bardzo żałuję, że nie mam zdjęć z okresu przed metamorfozom. Moglibyście sami zobaczyć jak diametralnie się zmienił. :)






9 komentarzy :

  1. Fotel jest super. I sama idea dawania nowego życia starym przedmiotom również. Interesują mnie jeszcze dwie rzeczy - jaka to podłoga to raz. Dwa, fajnie zapowiada się czarna ściana - pokażesz pomieszczenie w szerszej perspektywie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o podłogę to Orzech Venosta. Natomiast czarna ściana to emulsja elewacyjna Decoral. Na rynku w sklepach typu Leroy Merlin nie można dostać farby w kolorze czarnym - ta sprawdziła się idealnie. W kolejnych postach z pewnością umieszczę zdjęcie całego wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i masz babo placek... Najgorsze jest to, że marzysz sobie po cichutku, marzysz, wkładasz marzenie do szuflady z napisem: "Tego się nie da...", a tu- proszę bardzo- ktoś też marzył, kupił, poszukał, zrobił i ma! A ja nadal mam ten fotel w nieszczęsnej szufladzie z napisem... Ach, szkoda gadać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. no ładnie widzę, że mamy podobne zainteresowania, sama niedawno pisałam o takich fotelach, niestety były drogie i ich nie kupiłam. Ale niedługo będę miała ludwika z rafią do renowacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fotel jest super! http://jestemvanessa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniały, nie do wiary ze za 400zł, wygląda jak za 4tys :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie ciekawi gdzie są takie targi staroci?

    OdpowiedzUsuń
  8. fotel kupiłam przy Hali Targowej w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę! Ja osobiście mam bzika na punkcie foteli:) Twój zdecydowanie wpadł mi w oko. Teraz to już muszę się na ten słynny targ wybrać, choć podejrzewam, że takie ceny to pewnie rzadkość?

    OdpowiedzUsuń