13 maja 2015

dalekie podróże


Jak często w życiu zdarzyło Wam się wydawać pieniądze, których nie macie? Mam tutaj na myśli te, które wygralibyście na przykład na loterii? Zapewne nie jeden z Was w myślach choć raz w życiu powiedział sobie: jeśli kiedyś wygram to na pewno to i to zrobię, tam i tu pojadę, to zobaczę, to kupię...i tak dalej. Niedawno nadeszła wiosna, a wraz z nią odrodziły się marzenia o wycieczkach w ciepłe miejsca, odległych czy też bliskich. Nie każdy może sobie pozwolić na wakacje kilka razy do roku, jak również nie każdy może sobie pozwolić na urlop w wymarzonym miejscu. Jako osoba, która nigdy wcześniej nie wierzyła w to, że może coś wygrać, nie grałam. I właśnie do tego dążę, ile z nas tak robi? Marząc o wielkich wygranych nie dajemy losowi szansy, po prostu nie grając. Postanowiłam więc ostatnio, przepełniona marzeniami o kolejnych w tym roku podróżach, trochę losowi pomóc i spróbować zagrać. Ponieważ nie mam żadnego doświadczenia w grach losowych, zagrałam przez internet i teraz niecierpliwie czekam na wyniki eurojackpot. Oczywiście jeśli tylko wygram, dowiecie się o tym pierwsi :) Jednak póki co pozostaje mi rower. Polecam tę formę wszystkim tym, którzy jeszcze nie wygrali, a marzą jak ja o podróżach, to jednorazowa inwestycja, a potem jeździmy już w nieznane za darmo :).

1 maja 2015

dzwony


Ramoneska, symbol lat 80-tych w połączeniu z dzwonami z lat 70-tych to dzisiaj o dziwo dość zgrany tandem. Spodnie dzwony to jedne z tych rzeczy, które od lat przy okazji porządków przekładałam z kąta w kąt, czekając na moment, aż będę mogła je założyć ponownie bez narażania się na śmieszność i co najmniej dziwne spojrzenia przechodniów, choć i teraz takie się zdarzają. Kto by uwierzył, że nosiłam je 14 lat temu? Tak tak, sama się dziwię, byłam w sumie jeszcze raczej dzieckiem :) Widać moja figura bardzo się nie zmieniła przez te wszystkie lata, no może poza małym kilku miesięcznym incydentem podczas którego przybyło mnie na chwilę tu i tam, ale jak widać znowu jest dobrze. I to chyba najlepsza odpowiedź, bo zadajcie mi ostatnio dość sporo pytań na temat mojej diety, aktywności fizycznej i ogólnie formy. Post na temat diety pojawił się już kiedyś tutaj, nie wykluczam, że pojawi się niedługo aktualizacja. Tymczasem wracając do meritum posta, zachęcam Was po raz kolejny do eksperymentowania z dzwonami, to doskonale podkreślający sylwetkę model spodni!


19 kwietnia 2015

long trench


Kwiecień plecień co przeplata... trudno się z tym nie zgodzić, jednego dnia zakładam zimowy sweter innym razem letnie sandały. Tutaj poszłam na kompromis, wiosenny trencz połączyłam z ciepłym golfem. Nic nadzwyczajnego, to propozycja na co dzień, która może się sprawdzić w takie dni jak ostatnio mamy za oknem. Prawdę mówiąc nie mogę się już doczekać takiej pogody, kiedy różnica temperatur w ciągu dnia nie będzie tak duża, póki co sądzę, że najlepiej sprawdzi się strój "na cebulkę" :)

6 kwietnia 2015

easy to wear


Trudno nie zauważyć, że dzisiejszy strój nawiązuje do lat 70tych, jednocześnie jest klasyczny i prosty. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ten typ spodni, który podbił wybiegi ma zarówno wielu zwolenników jak i przeciwników, zachęcam jednak przeciwników aby przed osądzeniem szerokich nogawek, przymierzyli i sami przekonali się jak będą prezentować się na sylwetce. Krój spodni typu bootcut pasuje do większości sylwetek, znakomicie podkreśla kształty i ładne zamyka całość. Jeansy z dzisiejszego posta to świetnej jakości Levisy, które wygrzebałam za grosze w SH. Jeśli nie chcecie wydawać dużych pieniędzy na dzwony bo nie jesteście pewni, że będziecie w nich chodzić zachęcam do przegrzebania szaf, na pewno każda z Was miała taki model spodni kiedyś w garderobie.