czwartek, 21 sierpnia 2014

crossing double lines



Ile razy słyszeliście od kogoś stwierdzenie "nie mam czasu na takie rzeczy..". Zazwyczaj staram się nie zwracać wagi na tego typu komentarze, jednak kiedy już bezpośrednio mnie dotyczą, zaczynam się irytować. Zaczyna się zazwyczaj od stwierdzenia "fajnie, że zdrowo się odżywiasz, też o tym myślę ale zupełnie nie mam na to czasu" lub "też bym chciała prowadzić bloga, ale nie mam na to czasu.." i mogłabym pewnie mnożyć tego typu przykłady, ale nie o to tutaj chodzi. Od dawna staram się unikać tego aby mówić, iż nie mam czasu na nic, że doba jest dla mnie za krótka, ponieważ dotarło do mnie, że to jak organizujemy sobie nasz czas, nasze życie, jest kwestią priorytetów i leży tylko w naszych rękach. Bo każdy ma dokładnie tyle samo czasu, tylko istotne jest jak go sobie organizuje. Oczywiście ja też nie mam czasu na wszystko :) nie mam zupełnie na to, aby godzinami gapić się w reality show czy seriale w TV, nie mam też czasu na popołudniowe drzemki lub na spanie do południa, sen traktuje jako niezbędną konieczność regeneracji, a nie przyjemność i sens życia, więc tego nie potrzebuję, nie mam też czasu na przesiadywanie po knajpach, bo wolę ten czas poświęcić na zdrowe gotowanie dla siebie i najbliższych przyjaciół. Tak więc mam czas na odpowiedzialną i wymagającą pracę, prowadzenie bloga, studiowanie, czytanie, zdrowe odżywianie i nawet co mnie ostatnio zaskoczyło gotowanie, dbanie o ciało i włosy, chodzenie do kosmetyczki i fryzjera. Mam czas na siłownię, rower, basen, saunę i jogę, a i na sprzątanie czas też się znajdzie. Mam nawet dużo czasu na to, aby pobawić się z psem kiedy tylko mam na to ochotę. Bo tylko od nas zależy jak będzie wyglądać nasz dzień, tylko w naszych rękach jest to, co w danym dniu zrobimy. Bo można w życiu robić COŚ, kreować, rozwijać się, dbać o siebie i aktywnie wypoczywać, albo nie robić NIC i ciągle narzekać na brak czasu na cokolwiek :) Moja ulubiona ostatnio maksyma która idealnie odzwierciedla rozważania na temat braku czasu czy też po prostu braku chęci: "zrób dzisiaj to czego nie chce się innym, a jutro będą Ci tego zazdrościć". Choć oczywiście nie robię w życiu niczego i nigdy nie robiłam po to by ktokolwiek mi zazdrościł, bo wszystko co robię sprawia mi przyjemność i robię to dla siebie, dlatego powyższe stwierdzenie polubiłam stosunkowo niedawno kiedy dotarło do mnie, że cokolwiek nie zrobię, wszyscy mi tego zazdroszczą :)

A Wy na co macie czas, a na co wam ciągle go brakuje?

Latem chętnie zakładam białe zestawy, a biały total look to hit mijającego sezonu. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli na to, aby jeszcze zaprezentować Wam moją interpretację tego trendu. Tym razem wpadł mi w ręce biały kombinezon, który pomimo tego, że jest krótki nie krępuje ruchów i czuję się w nim bardzo swobodnie. W połączeniu z płaskimi butami (o zgrozo kolejne płaskie obuwie w mojej szafie?!) tworzy kolejny codzienny, użytkowy zestaw u mnie.

sobota, 16 sierpnia 2014

R E D


Ubrania w marynarskim klimacie bez wątpienia od razu kojarzą mi się z latem i wakacjami. W związku z tym, że urlop jeszcze przede mną, postanowiłam przemycić trochę marynarskiego stylu w mieście. Aby całość nie była zbyt oczywista, ołówkową spódnicę połączyłam ze sportowymi butami. Lato dobiega końca, co czuć już nie tylko w powietrzu, ale głównie w sklepach. Półki przepełnione są już jesiennymi rzeczami, a to znak, że powinnam po wyprzedażowym szaleństwie zrobić przerwę w zakupach, co oczywiście nie oznacza, że przestanę polować na rzeczy wyjątkowe, które wpadną mi w oko.

czwartek, 7 sierpnia 2014

why do you keep calling me Calvin?


Choć jeansów w szafie mam bardzo mało i rzadko w nich chodzę, od czasu do czasu mam ochotę w nie wskoczyć. Tym razem padło na szerokie boyfriendy, które dawno temu wynalazłam w SH za grosze. Muszę przyznać, że nie jest to najwygodniejszy typ spodni na obecnie panujące upały (choć nie wiem co może być wygodne, chyba jedynie strój kąpielowy, tylko jak wyjść na miasto w samym stroju bez żenady? :) ktoś coś? ) to w połączeniu z niezobowiązującymi płaskimi klapkami sprawdziły się całkiem fajnie. Upały nie sprzyjają również noszeniu zabudowanych czółenek na wysokim obcasie, o czym maniaczki szpilek na pewno wiedzą, dlatego te znienawidzone przez niektórych klapki mimo wszystko polecam. Jak Wam się podoba ten letni look? :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

i'm not a bad girl



Połączenie niewinnej, wręcz komunijnej :) sukienki z ciężkimi topornymi butami w towarzystwie czerwonych ust nie jest typowe. Uwielbiam takie niekonwencjonalne zestawienia. Ta delikatna sukienka w towarzystwie klasycznych szpilek czy sandałów wyglądałaby moim zdaniem zbyt banalnie, a jej piękno w pełni docenić można właśnie w kontraście z ciężkimi dodatkami. Ten strój miałam na sobie spacerując w niedzielne popołudnie ulicami krakowskiego Podgórza i muszę przyznać, że ciężko było przejść przechodniom obojętnie obok tych przyciągających uwagę butów.
A co Wy sądzicie na temat połączenia takich dwóch stylów.

niedziela, 27 lipca 2014

KONKURS - druga edycja! zestaw kosmetyków Schwarzkopf Professional


To już druga edycja konkursu, który przygotowałam dla Was przy współpracy Akademią Berendowicz & Kublin Kraków Szeroka. Do wygrania zestaw kosmetyków Schwarzkopf Professional, w skład którego wchodzą:


- SESSION lakier mocno utrwalający
- MAGIC serum wygładzające
- BODY ME serum nadające objętości
- BLOW AND SMOOTH spray przyśpieszający suszenie

Co należy zrobić? Jak zwykle zasady są banalne! :)

- polubić fanpage a cup of ideas (klik)
- polubić fanpage Akademii Berendowicz & Kublin Kraków Szeroka (klik)
- zostawić komentarz pod tym postem ze swoim adresem e-mail*

Jedna osoba wygrywa. Wyniki 07.08.2014 r! 

Powodzenia! :)

____________________________________________________

WYNIKI:
Zestaw kosmetyków wygrywa: olgapiotrowska@vp.pl
Gratuluję!

środa, 23 lipca 2014

who are all the people...


Od kiedy zaczęłam prowadzić zdrowy tryb życia (klik) przywiązuję dużą uwagę do tego, jakiej jakości jest moje jedzenie. Posiłki staram się przygotowywać dzień wcześniej, osoby, które regularnie się odżywiają i jedzą tak jak ja, czyli przynajmniej pięć razy dziennie wiedzą doskonale, że to nie lada wyzwanie, a kompleksowa zmiana diety może przewrócić życie o 180 stopni :) Nie zawsze jest tak pięknie i idealnie, że udaje mi się przygotować wszystkie dania w domu, i choć staram się tego unikać, jestem zmuszona, aby od czasu do czasu "zjeść coś na mieście". Tutaj uwaga - nie, nie wybieram jak kiedyś pobliskiego KFC i nie wchodzę do najbliższego Maca jak zazwyczaj (w akcie desperacji żywieniowej wchodząc do McDonald zamawiam tylko i wyłącznie małą sałatkę z oliwą bez wysokokalorycznych sosów). Przy wyborze jedzenia bardzo pomocny jest portal Foodpanda, przez który mogę zamówić jedzenie online. Portal proponuje restauracje, które oferują dowóz do miejsca, w którym aktualnie się znajduje. Najczęściej zdarza mi się korzystać z aplikacji mobilnej Foodpandy, którą mam zawsze pod ręką :)

Dzisiejszy strój to propozycja jak ubrać do pracy latem. Biała koszula i ołówkowa spódnica to już klasyk, jednak moja koszula ma nieco nietypową i nowoczesną formę, a kolorystyka całego looku sprawa, że nie jest to standardowe zestawienie. Tego typu strój spokojnie sprawdzi się w biurze, oczywiście zakładając jednak, że nie pracujemy w miejscach takich jak bank, publiczna instytucja czy tam gdzie mamy bezpośredni kontakt z klientem, a dress code narzuca nam ostre standardy, bo umówmy się, że mój zestaw jest elegancki, ale jednak odrobinę ekstrawagancki.

sobota, 19 lipca 2014

walking on sunshine




Do tej lateksowej spódnicy przymierzałam się już kilka razy, aż do czasu kiedy połączyłam ją z bluzką stworzoną dokładnie do niej, którą nabyłam ostatnio na wyprzedaży i powstał w końcu zestaw idealny. Takie zakupy, gdy kupuję coś nawet 90% taniej cieszą mnie najbardziej. Adrenalina podczas wyprzedaży to coś bezcennego. a w połączeniu z satysfakcją z jakości łupów to marzenie każdej kobiety. Moje ostatnie zakupy mogę spokojnie uznać za jedne z najlepszych, więc nie wiem czy to nabywane z czasem doświadczenie w polowaniach wyprzedażowych, czy może sieciówki coraz bardziej obniżają ceny. Więcej łupów już niebawem na blogu :)